Najpopularniejsze branże dla pracowników ze wschodu

Rynek pracy w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat przeszedł spore przeobrażenia. Duży wpływ na jego obecny kształt miał także napływ pracowników z krajów wschodnich, głównie z Ukrainy, a także liberalizacja przepisów dotyczących podjęcia przez nich legalnej pracy w Polsce. Rynek ten ewoluuje z roku na rok, dlatego też potrzebuje stałego monitorowania, zbierania danych, ich dogłębnej analizy, a następnie wdrożenia jej wyników w nabór pracowniczy. Firma WorkBalance, która specjalizuje się w organizacji naboru i leasingu pracowników ze wschodu do polskich przedsiębiorstw wskazuje branże, w których występuje największy popyt na zatrudnienie cudzoziemców.

Praca tymczasowa wciąż najlepszym rozwiązaniem

Pracownicy ze wschodu, szczególnie ci nisko wykwalifikowani i poszukujący zatrudnienia w niewymagających branżach decydują się na zatrudnienie okresowe, najczęściej od 3 do 6 miesięcy. Jak przekonuje Artur Zięba, specjalista HR z firmy Work Balance (https://www.wynajempracownikow.pl), ma to związek z uproszczonymi procedurami zatrudniania cudzoziemców. – Oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy obywatelom krajów wschodnich na okres nie więcej niż 6 miesięcy stanowiły aż 80% wszystkich oświadczeń. – dodaje.

W związku z tym największa podaż pracownicza występuje w branżach, które same operują sezonowo (np. budownictwo, rolnictwo), ale także i w takich branżach, które stale doświadczają dużej rotacji pracowników, bez względu na to, czy są to Polacy, czy też obcokrajowcy. Są to nade wszystko te branże, w których wdrożenie pracownika w jego obowiązki nie jest ani czasochłonne, ani kosztowne. Z tego względu dominować będzie tu wszelkiego rodzaju przemysł produkcyjny.

Bariera językowa nie taka ważna

Coraz chętniej z pracowników ze wschodu korzystają również te sektory, które opierają się na usługach oraz na kontaktach z klientem. Jako że w większości krajów, z których pochodzą pracujący u nas obcokrajowcy, znajomość języka rosyjskiego jest na poziomie języka ojczystego (np. na Ukrainie i Białorusi) lub na poziomie przynajmniej komunikatywnym (Gruzja i Mołdawia), przyswojenie języka polskiego nie stanowi większego problemu. Często nauczenie się bezproblemowej i niezakłóconej komunikacji z klientem zajmuje kilka, a w skrajnych przypadkach kilkanaście tygodni.

Z danych statystycznych wynika, że tendencja wzrostowa obserwowana jest także w popycie na pracowników gastronomicznych, obsługi hotelowej, obsługi imprez, taksówkarzy, czy sprzedawców. Z roku na rok zapotrzebowanie zwiększa się o kilka punktów procentowych, a największą wartość mogliśmy zaobserwować pomiędzy rokiem 2016 a 2017 – aż 70 procent.

Większa liczba zatrudnionych mieszkańców wschodu wynika również z nastawienia Polaków do tych nacji, pomimo tego, że często niektóre, mniej licznie występujące w naszym kraju nacje, takie jak Gruzini czy Mołdawianie, utożsamiani są z obywatelami Ukrainy. Według wyników badań „Barometr Imigracji Zarobkowej” do tego narodu pozytywny stosunek deklaruje ponad 40% społeczeństwa, a tyle samo osób wykazuje stosunek neutralny. Największą sympatią naszego narodu bez wątpienia cieszą się mieszkańcy Gruzji. Co ciekawe, tylko jedna trzecia Polaków uważa przybyszów ze wschodu odpowiedzialnych za obniżenie stawek godzinowych dla polskich pracowników i „zabieranie pracy”.

Specjaliści ze wschodu poszukiwani?

O ile jeszcze kilka lat temu cudzoziemiec uważany był za pracownika niepewnego, w którego nie opłaca się inwestować i rozwijać ze względu na wyjątkowo dużą mobilność, o tyle brak specjalistów coraz częściej zmusza przedsiębiorców do zmienienia swojego nastawienia. Specjaliści IT, kierownicy produkcyjni, menadżerowie i marketingowcy cieszą się dziś coraz większą popularnością. Mają też szanse na to, by być opłacani na równi z Polakami lub nawet lepiej – niedostatek rodzimych fachowców zmusza do tego, by nawet dużymi nakładami kosztów zatrzymywać specjalistów w Polsce.

admin